brattvaag

brattvaag

KIM JEST RENIFEROWA?

Mieszkam na wyspie. Bywa, że woda leje się z nieba, deszcz pada poziomo, a wiatr chce urwać głowę. Ale gdy wyjdzie słońce, woda w fiordzie zaczyna mienić się kolorami, czas staje w miejscu. Tu w pełni czuję, że JESTEM. W Norwegii bywałam wcześniej jako turystka, od jesieni 2011 tu jest mój dom.

Na blogu piszę o godnych odwiedzenia zakątkach Norwegii - także tych mniej znanych. Blog to także skrawki naszego emigracyjnego życia. To zapiski przede wszystkim dla naszych dzieci. Ale nie tylko.

Zapraszam!

Reniferowa

niedziela, 21 maja 2017

(251) Wzdłuż jeziora Fannevatnet w Slyngstad


Spacer wzdłuż jeziora Fannevatnet można odbyć nawet z wózkiem dziecięcym. Mówi to wiele o łatwosci trasy. Jest to fantastyczne miejsce dla rowerzystów, a także tych, którzy lubia pobiegać w ciszy zakłócanej tylko śpiewem ptaków. Punktem wyjściowym jest parking znajdujący się przy górskim potoku, tuż przed znakiem drogowym: Fannedalsvegen w Slyngstad. Po drodze kilka miejsc, w których można zażyć kąpieli, rozpalić ognisko czy grillować. Nieliczne domki letniskowe (hytty). Wycieczkę do Fannevatnet można połączyc z bardziej wymagającymi trasami - Remmefjellet (szlak niebieski) lub Urfellet (szlak czerwony).
Fannevatnet to miejsce spokojne. Tu czas płynie wolniej, tu uciec można od trosk.
















Fannevatnet to szesnasta trasa, którą przeszlismy razem w ramach tegorocznej akcji Stikk ut!

***

Widac miejsce przypadło do gustu jakimś turystom. Jednen z dwóch stołów zdobi wyryty nożem napis. Fajnie, żę komuś się tu spodobało. Ale stołu trochę szkoda.




Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

sobota, 20 maja 2017

(250) Remmefjellet - spojrzeć na Brattvåg z innej perspektywy

Pojechaliśmy dziś do gminy Haram (Haram kommune). Zaparkowaliśmy w Slyngstad tuż przed znakim drogowym: Fannedalsvegen, tuż przy górskim potoku. Stamtąd prowadzi dobrze oznaczona droga. Jest to punkt wyjściowy dla trzech tras. My dziś przeszliśmy dwie. Pierwsza z nich to Remmefjellet, której najwyższy punkt leży 267 m n.p.m.
W dawnych czasach droga przez Remmefjellet była główną arterią komunikacyjną między Brattvåg i Vatne. Z upływem czasu nieuzywana zarosła, z pożytkiem dla turystów, którzy nie muszą spacerować po żwirze. Trasa, mimo że oznaczona jako niebieska, nie wydaje się zbyt wymagająca. Podejścia są raczej łagodne, żadnego ostrego wspinania. Częśc drogi w lesie, a część w odkrytym terenie, doliną. Jest to ładne i godne odwiedzenia miejsce. Z surową norweską naturą kłócą się trochę linie energetyczne, które ciągną się wzdłuż niemal całej trasy. Na końcu podejścia łezka zakręciła nam sie w oku, gdy z góry moglismy spojrzeć na Brattvåg. Wrócimy w to miejsce zapewne jeszcze nie raz.

***

Remmefjellet to nasza piętnasta wspólna trasa w ramach tegorocznej akcji Stikk ut!





















***

Posyłam trochę słonecznych promieni do Chicago. Niech wiatr przegoni te deszczowe chmury. A zresztą - Park Millenijny piekny jest także w strugach deszczu!


Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

(249) Lerstadvatnet

Lerstadvatne widziane ze szczytu Høgenakken


Lerstadvatnet to jezioro położone w części Ålesund zwanej Lerstad. Warto wejść najpierw na położony nieopodal Høgenakken i spojrzeć na Lerstadvatnet z góry. Wycieczkę najłatwiej rozpocząć, parkując przed szkołą w Lerstad czyli Lerstad skule. Trasa jest malo wymagająca, to w zasadzie spacer wśród drzew i śpiewu ptaków po lekko pagórkowatym miejscami terenie o najwyższym ponkcie 64 m n.p.m. W 1988 roku król ustanwił tu rezerwat przyrody jako część planu ochrony terenów podmokłych w Møre og Romsdal. Pozwala to ocalić faunę i florę typową dla takich podmokłych miejsc. Rezerwat Lerstadvatnet jest miejscem rozrodu i odpoczynku dla wielu gatunków ptaków. Szczególnie interesujące jest miejce lęgowe dla rzadkiego gatunku ptaka u uroczej nazwie perkozek (nor. dvergdykker).

Moim zdaniem najlepiej zdecydować sie na przejście dwóch tras, jedna bezpośrednio po drugiej. Najpierw powspinać się na Høgenakken, by potem spokojnym spacerkiem obejść jezioro.

***

Lerstadvatnet to nasza czternasta wspólna trasa w ramach tegorocznej akcji Stikk ut!


Lerstadvatne widziane ze szczytu Høgenakken











Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa

środa, 17 maja 2017

(248) Høgenakken czy Lerstadnakken? Bez względu na nazwę zachwyca!


Dzisiejsze Święto Konstytucji obchodziliśmy niezbyt konwencjonalnie. Nie szliśmy w pochodzie i nie wywiesiliśmy norweskiej flagi. Poszliśmy w góry.
Naszym celem był połozony w Lerstad Høgenakken. Mimo że szczyt leży tylko 130 m n.p.m. , rozpościera się z niego panoramiczny widok na okoliczne wyspy, miasto Ålesund i Sunnmørskie Alpy (Sunnmørsalpene). A ten widok powala! Siedzieliśmy na topie wpatrzeni w tę cudną naturę i trudno było zdecydować się na powrót.Trasę oznaczono na mapie Stikk ut! kolorem niebieskim, co mogłoby sugerować, że jest przeznaczona dla bardziej wprawionych turystów. Oboje uznaliśmy zgodnie, że jest ona nie dość że krótka, to pokonanie jej dużo łatwiejsze niż na przykład oznaczonego na zielono (czyli teoretycznie łatwiejszego) Signalen. Ze szczytu zobaczylismy także jezioro Lerstadvatnet. Ponieważ wejście na Høgenakken uznaliśmy za niezbyt męczące, postanowiśliśmy od razu udać się nad to jezioro. W ten sposób pokonaliśmy dziś trzynastą i czternastą trasę w ramach tegorocznej akcji Stikk ut! O tym krótkim spacerze wokół Lerstadvatnet będzie następny wpis.
Przed wyruszeniem w wycieczkę czytamy zawsze jej opis na stronie organizatora akcji Stikk ut! Tam dowiedzieliśmy się, że na mapie szczyt nosi nazwę Lerstadnakken, a nie Høgenakken i że nie ma zgody co do tego, która z nazw jest właściwa. O tym, że różniący się w opini co do nazwy nie próznują, przekonaliśmy się na miejscu. Na początku trasy widzimy tablicę z napisem Tursti (szlak), ale gdy zajrzymy na drugą stronę tej tablicy dostrzeżemy, że stoi tam nazwa Lerstadnekken. Ktoś po prostu odwrócił tę tablicę, by słowo Lerstadnakken znikło z tego miejsca. Idziemy około dwustu metrów pod górę i tam wita nas tablica o treści: Høgenakken z dopiskiem na czerwono RETT SKAL VæRE RETT (prawo ma byc prawem). Uśmiechamy sie na widok tej drugiej tablicy. Jakie będzie rozstrzygnięcie sporu, czas pokaże. Oby Norwegowie mieli tylko takie problemy:)





















Po powrocie do domu pozwoliliśmy sobie na mały, słodki świąteczny akcent.



Gratulerer med dagen, Norge:)






Pozdrawiam, ha det bra!
Reniferowa